Bez kategorii

Wczoraj (14 października) pierwszy raz w historii rozpoczęto piętrzenie wody na zbiorniku Racibórz Dolny. Stan wód nie przekroczył poziomu, w którym uruchamia się taką procedurę. A jednak Wody Polskie podjęły tę decyzję, by zminimalizować zagrożenie powodzią w Kędzierzynie-Koźlu.

Próba generalna wyszła nader pomyślnie. Mirosław Kurz, Dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gliwicach chwalił się, że jedynym zaskoczeniem było to, że… wszystko poszło bezproblemowo. A  Przemysław Daca, prezes Wód Polskich dodawał, że zbiornik, po historycznym piętrzeniu wód, napełni się na poziomie ledwie 8%.

Zarządcy obiektu podkreślili, że nie będzie on automatycznie i każdorazowo używany przy większych deszczach. Teraz sytuacja była wyjątkowa. Po pierwsze, włodarze województwa opolskiego mieli obawy, by w obrębie zagrożenia podtopieniem nie znalazł się szpital w Kędzierzynie-Koźlu. Tam zaś leczą się pacjenci chorzy na COVID-19. Po drugie, nietypowe październikowe opady stały się okazją, by przetestować czy wszystko działa jak należy.

Działa. Poziom wód na Odrze w Raciborzu i okolicach obniżył się. A od piątku – przynajmniej na jakiś czas – deszczu ma nie być prawie wcale. (WD)

Dodał /

Redakcja Ilustrowanego Kuriera Codziennego w Katowicach,, ul. Obroki 133. E-mail: redakcja@katowice.ikc.pl. Adres centrali: Kraków, ul. Wielopole 1. tel. 600-015-060; e-mail: kontakt@ikc.pl.

Napisz komentarz

Your email address will not be published.

Start typing and press Enter to search