Bez kategorii
Nie żyje Andrzej Kowalczyk, aktor chorzowskiego Teatru Rozrywki. Niezapomniany Tewje Mleczarz ze „Skrzypka na Dachu”
Andrzej Kowalczyk spędził na scenie Teatru Rozrywki ponad dwadzieścia lat. Był niezapomnianym Tewje Mleczarzem w „Skrzypku na dachu”, Piłatem w „Jesus Christ Superstar”, Pułkownikiem Waredą w spektaklu „Dyzma – musical”. Wystąpił również jako Peron w musicalu „Evita”, Sir Danves Carew w musicalu „Jekyll & Hyde”, Spencer w komedii „Kogut w rosole”, Pan Brownlow w musicalu „Oliver!”, Anthony w „Na końcu tęczy”. Miał na swoim koncie jeszcze wiele innych ról.
– Straciliśmy w Andrzeju niezwykle wrażliwego aktora i serdecznego kolegę, zawsze gotowego do pomocy – czytamy na stronie chorzowskiego Teatru. – Łagodność, spokój, życzliwość – takim Go pamiętamy.
Andrzej Kowalczyk był absolwentem Wydziału Aktorskiego Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. L. Solskiego w Krakowie. Debiutował na scenie Teatru Dramatycznego im. A. Węgierki w Białymstoku, gdzie spędził dwa sezony, grając pod okiem Jerzego Zegalskiego, swego późniejszego dyrektora w Teatrze Śląskim im. S. Wyspiańskiego w Katowicach. Kolejną sceną aktora był kielecki Teatr im. S. Żeromskiego, a następną – Teatr Śląski. Tam właśnie Andrzej Kowalczyk wziął udział w bardzo znaczących w historii tego teatru spektaklach: Popiele i diamencie (Alek), Hamlecie (Laertes), Cydzie (Paź), Amadeuszu (Obywatel Wiednia), Szewcach (jeden z Chłopców) i Szklanej menażerii (Syn).
Pracę w Teatrze Rozrywki rozpoczął od Evity (1994), przez kolejne lata biorąc udział we wszystkich ważniejszych przedstawieniach tej sceny. Aktor był też solistą w koncertach sylwestrowych i rozrywkowych Teatru Rozrywki, równie dobrze czując się w pastiszu, jak i w lirycznej balladzie. Brał udział w programach z cyklu „Górny Śląsk – świat najmniejszy”.
Andrzej Kowalczyk miał 69 lat. (BP)

