Bez kategorii

Anna Hajduk: Językowe masło maślane

Edukacji ciąg dalszy – dziś kilka słów o redundancji. Mamy z nią do czynienia, gdy przekazywany komunikat zawiera więcej informacji, niż jest to konieczne. Potocznie powiedzielibyśmy, że redundancja to tzw. masło maślane.

Nadmiarowość może przejawiać się w języku w pleonazmach i tautologiach. Te pierwsze cechuje relacja nadrzędno-podrzędna, te drugie – współrzędna. Brzmi tajemniczo, jednak pleonazmy i tautologie są w mowie Polaków obecne na co dzień. Oto kilka przykładów.

Pleonazmy: fakt autentyczny (czy fakt może nie być autentyczny?); cofać się do tyłu (byłoby trudno cofać się do przodu…); dwaj bliźniacy (jeśli bliźniacy, to dwaj – ani więcej, ani mniej).

Tautologie: geneza i pochodzenie; gloria i chwała; dyrektywy i wytyczne. W każdym z przykładów oba człony znaczą to samo, jeden z nich jest więc zbędny.

Redundancji trzeba unikać. To niezręczność językowa, którą należy eliminować z polszczyzny. Skorzystajmy zatem z polonistycznej rady i masła maślanego używajmy jedynie w kuchni.

Dodał /

Redakcja Ilustrowanego Kuriera Codziennego w Katowicach,, ul. Obroki 133. E-mail: redakcja@katowice.ikc.pl. Adres centrali: Kraków, ul. Wielopole 1. tel. 600-015-060; e-mail: kontakt@ikc.pl.

Napisz komentarz

Your email address will not be published.

Start typing and press Enter to search