Już niedługo z Katowic, Sosnowca i Tychów pojedziemy w Alpy. Na pomysł wpadł przewoźnik z Czech

Czeski prywatny operator przedstawił rozkład jazdy pociągu, który w sezonie zimowym miałby łączyć Warszawę z Alpami. Pociąg ma ruszyć już w grudniu tego roku. 
 
Pociąg z Warszawy Wschodniej miałby wyjeżdżać o 20:00, w Polsce zatrzymałby się jeszcze w Warszawie Centralnej, Zachodniej, w Zawierciu, Sosnowcu Głównym, Katowicach, Tychach i Rybniku. Dla pociągu nie przewidziano postoju w Bohuminie, który pociąg minie „na biegu” około północy. Dalej pojedzie przez Ostrawę, a w Brzeclawiu, w ciągu 20 minut, zostanie do niego dołączona grupa wagonów z Pragi.
 
Następną stacją zatrzymania będzie Wiedeń Hbf (jedynie 3 minutowy postój od 3:32 do 3:35), później Linz, Salzburg, Bishofshofen. Od tej stacji pociąg będzie zatrzymywał się w niemal każdej większej alpejskiej miejscowości, a w Innsbrucku zostanie podzielony na grupę wagonów do Landeck-Zams i… do stacji Brenner (Brenner-Brennero), która leży już we Włoszech. Tu dojedzie na godzinę 11:10.
 

RegioJet zamierza uruchamiać pociąg trzy razy w tygodniu w okresie od połowy grudnia do połowy kwietnia. Polska grupa wagonów ma liczyć od sześciu do aż trzynastu pojazdów, wagonów z Pragi ma być w zależności od zapotrzebowania od czterech do ośmiu. Nie znamy jeszcze rozkładu jazdy z Brenner. Pociąg ma być zestawiony głównie z wagonów z miejscami do leżenia.

RegioJet chciałby uruchamiać także pociągi z Warszawy do Brukseli i Ostendy.

 
Źródło: Rynek Kolejowy

Dodał /

KATOWICE IKC - ILUSTROWANY KURIER CODZIENNY

Napisz komentarz

Your email address will not be published.

Start typing and press Enter to search